„Vær forberedt!” – zimowisko 2019

„Bądź przygotowany!” – tak z norweskiego można przetłumaczyć tytuł fabuły tegorocznego zimowiska naszego 5 Szczepu Harcerskiego „Brzask”, które trwało od 11 do 16 lutego. Gorce i Pieniny z urokliwą bazą w Ochotnicy Dolnej na 6 dni zamieniły się w okolice norweskiego klifu Preikestolen, który po oderwaniu w 1905 roku wywołał 40 metrowa falę.

Dag 1 (norw. dzień 1)

W drodze do bazy wstąpiliśmy do Tarnowa – urokliwego miasta z początku XIV wieku, którego nazwa pochodzi od tarniny, rosnącej obok miejscowego zamku. Zobaczyliśmy ratusz z największym w Polsce ręcznie nakręcanym zegarem, katedrę z najwyższymi w Europie 13-metrowymi nagrobkami Tarnowskich – założycieli miasta, Bimę – pozostałość po synagodze żydowskiej, spalonej w 1939 roku przez Niemców (do wojny Żydzi stanowili prawie połowę mieszkańców tego wielokulturowego miasta) oraz grający pomnik kataryniarza, który przed wojną występował przy miejscowym targu. Nie zabrakło także akcentów harcerskich – zobaczyliśmy dom, w którym w listopadzie 1918 roku 17-letni Jerzy Braun napisał pieśń „Płonie ognisko i szumią knieje” (oczywiście ją tam zaśpiewaliśmy) oraz pomnik Andrzeja Małkowskiego, który uczył się w miejscowej szkole.

W trakcie trasy zwiedziliśmy także Stary Sącz – miasto powstałe w 1257 roku. Zobaczyliśmy zabytkowy klasztor Klarysek, gdzie mieszkała i zmarła święta Kinga. Nie mogło zabraknąć odwiedzin ołtarza papieskiego z wizyty papieża Jana Pawła II 16 czerwca 1999 roku. Na koniec odwiedziliśmy zabytkowy magiczny rynek.

Po dotarciu do Ochotnicy Dolnej, zakwaterowaniu i obiadokolacji w naszym ośrodku, rozpoczęło się świeczkowisko, wprowadzające w tematykę tegorocznego zimowiska.

Weszliśmy w normalny rytm harcerskich wyjazdów: 7.00 – trąbka sygnałowa po niej gwizdek ogłaszają pobudkę, 7.05 – powitanie dnia śpiewem „Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada…”, rozćwiczka, toaleta, 8.00 – śniadanie, sprawdzanie porządku w pokojach, 9.00 – apel mundurowy, 10.00-12.30 – blok przedpołudniowy, 13.00 – obiad, 14.00-15.00 – cisza poobiednia, 15.00-17.30 – blok popołudniowy, 18.00 – kolacja, 19.00-22.00 – blok wieczorny, 22.30 – pożegnanie dnia, pieśń „Idzie noc…”, toaleta, 23.00 – cisza nocna, całonocne warty… Taki rytm harcerze lubią najbardziej!

Dag 2

Kolejny dzień naszego zimowiska przebiegł pod znakiem wędrówki – ruszyliśmy ze Szczawnicy „Drogą Pienińską” wzdłuż Dunajca w kierunku słowackiego „Czerwonego Klasztoru”, gdzie niegdyś żyli kartuzi i kameduli. Kilkukodzinne wędrowanie wśród skał wprowadziło nas jeszcze bardziej w fabułę tegorocznego zimowiska. Podobnie, jak Skandynawowie są cały czas gotowi do ewentualnej powtórki katastrofy wywołanej oberwaniem klifu, która tym razem analogicznie do wydarzenia na Alasce może wywołać 600 metrową falę, tak i my jako harcerze musimy być czujni i gotowi na różne wyzwania, jakie przynosi życie. Zwieńczeniem dnia był norweski film katastroficzny „Fala”, pokazujący skutki ponownego oderwania klifu.

Dag 3

Trzecie dnia harcerze w swoich patrolach udali się na punkty instruktażowe, związane z tematyką zimowiska. Doskonalili się między innymi w korzystaniu z krótkofalówek, wiązaniu węzłów ratowniczych i zaciskowych, kodowaniu wiadomości, udzielaniu pierwszej pomocy oraz korzystaniu z map i busoli. Po obiedzie w ekspresowym tempie wyruszyliśmy na narty na stoki ośrodka „Czorsztyn-Ski” w Kluszkowcach. Zadowoleni i zmęczeni wróciliśmy do ośrodka. Po kolacji odbyła się tak długo wyczekiwana dyskoteka.

Dag 4

Do południa odbył się maraton gier planszowych. Harcerze w patrolach mieli za zadanie rozpracować gry, związane z tegoroczną tematyką. Niespodziewanie po obiedzie zgasły wszystkie światła, włączyła się syrena alarmowa oraz awaryjne oświetlenie. Był to sygnał katastrofy – przerwania tamy czorsztyńskiej i uderzenia kilkudziesięciometrowej fali. Zostaliśmy uwięzieni w budynku, po którym przewalały się śmieci i odpadki, przyniesione przez powódź. Każdy z 6 patroli, wyposażony w latarki musiał zrealizować 9 punktów, aby wydostać się z budynku – „nurkowanie na sucho” i odczytanie wiadomości w alfabecie Morse’a, uwolnienie uwięzionych w pomieszczeniu poprzez podanie przez krótkofalówki wiadomości w alfabecie Morse’a i odkodowanie jej, wyciągnięcie uwięzionych w zawalonej klatce schodowej dzięki węzłom ratowniczymi i zaciskowym, transport poszkodowanych, gra w skojarzenia, odczytanie ukrytych informacji w zawalonym pokoju, logiczne myślenie w trakcie wysiłku, układanie na czas wzorów na kostce Rubika w ciemnym pokoju oraz orientowanie mapy – transekt azymutowy. Po trudnej i sprawdzającej opanowanie i umiejętności grze na podstawie „Escape roomu” wyruszyliśmy na zimowy kulig. Po powrocie do bacówki i wieczornym zimowym grillu przyszedł czas na śpiewanki i otwarcie „Kapsuły czasu”, w której znajdowały się listy uczestników kursu zastępowych „Elementis” z 2017 roku napisane do siebie samych z przyszłości. W większości plany się sprawdziły! Późnym wieczorem bawiliśmy się na dyskotece.

Dag 5

Przedostatni dzień naszej przygody zaczął się bardzo wcześnie – wszystkich harcerzy o 5:00 obudził dobrze im znany sygnał alarmowy – „ewakuacja, czas 5 minut!”. W pełnym umundurowaniu wyruszyliśmy na małą wyprawę górską, aby uchronić się przed kolejną falą powodziową. Na szczycie płonęło już wielkie leszczynowe ognisko, a przy nim kilku harcerzy wypowiedziało słowa Przyrzeczenia Harcerskiego i otrzymało tak długo wyczekiwany Krzyż. Taki to był cel ewakuacji! Po powrocie, śniadaniu i apelu odbyły się zajęcia programowe, w których harcerze poznali kilka nowych szyfrów. Podczas podsumowania czwartkowej gry okazało się, że wszyscy w mniejszym lub większym stopniu wykazali się zaradnością, współpracą, opanowaniem i dużą ilością wiedzy. Po obiedzie wyruszyliśmy zwiedzić ruiny zamku czorsztyńskiego oraz Ludźmierz- sanktuarium Gaździny Podhala, odwiedzane często przez papieża Jana Pawła II. Po zwiedzaniu nareszcie nadszedł czas na Termy Chochołowskie, gdzie wszyscy mieli okazję wypocząć i dobrze się bawić. A w nocy poszerzyło się grono instruktorów – druhna Iwona Pająk złożyła Zobowiązanie Instruktorskie. Tym samym mamy już w szczepie 8 instruktorów ZHP –  jednego podharcmistrza, dwóch przewodników oraz pięć przewodniczek!

Dag 6

Ostatni dzień zleciał nam bardzo szybko. Po śniadaniu nadszedł czas na pakowanie i sprzątanie ośrodka. Po ostatnim apelu harcerze napisali listy do siebie z przyszłości. Zostały one zamknięte w „Kapsule czasu”, którą otworzymy dopiero na następnym zimowisku. W drodze do domu wstąpiliśmy do Gorczańskiego Parku Narodowego i obejrzeliśmy o nim film, stworzony pod koniec 2018 roku. Zadowoleni, z nowymi doświadczeniami i gotowi do nowych wyzwań wróciliśmy do naszego pięknego Zaklikowa.

Czuwaj!

 

Dziękujemy Gminie Zaklików i Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Zaklikowie za dofinansowanie wyjazdu w formie pokrycia kosztów transportu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia – Diana Mróz, Dominik Czajka